Pan losu.

Zbieranie informacji na temat potęgi podświadomości wydaje się nie mieć końca. Co najlepsze, informacje same mi się narzucają, wychodzą na przeciwko czekając aż tylko je zauważę.
Najbardziej cenię sobię rozmowy twarzą w twarz z osobami zorientowanymi z tą tematyką.
Pewnego dnia w uczelnianym bufecie zaczepiłem Panią dr Barbarę M., która posiada niesamowitą wiedzę na temat psychologii społecznej i zarządzaniu zasobami ludzkimi. Nieco bezczelnie, z mojej strony, przerwałem jej spożywanie obiadu (była to sałatka. Wydaję mi się, że coś w rodzaju śródziemnomorskiej.) kładąc na stole “Potęgę podświadomości” i zagajając “Zna Pani?”. Pani dr, nie odkładając pieczywa, przewertowała jednym ruchem książkę zatrzymując się na kilku tytułach rozdziałów. Z pokerową miną powiedziała “Proszę podejść do tej książki jak najbardziej krytycznie”. Być może, za tym kamiennym wyrazem twarzy, skrywała uczucie politowania nade mną przez fakt, że zachwyciły mnie wywody J. Murphy’ego o cudownych możliwościach podświadomości. W rozmowie ze mną przytoczyła przykład swojej teściowej, która za każdym razem, gdy zauważyła katar bądź kichnięcie swoich wnuków, odrazu chciała odsyłać je do lekarza przepowiadając wszelakie choroby świata. Na dziesięc takich przypadków oczekiwania teściowej spełniły się ze dwa razy. Te dwa razy mogła powiedzieć swej synowej “A nie mówiłam? Dobrze, że kazałam Ci posłać dzieci do lekarza bo mogłoby się to źle skończyć”.
Zdaję się, że ten przykład miał mi zobrazować realistyczne podejście do założeń mocy przyciągania.
J.Murphy pisze “Twoja podświadomość nie zna się na żartach – ona łapie cię za słowa!”. W ten sposób tłumaczy nam, iż należy wpajać sobie tylko sugestie pomyślne i dobroczynne.
On zaś za przykład obrał historie ojca, który bardzo chciał, aby jego córka wyszła z choroby. Modlił się mówiąć “Oddałbym prawą rękę, byle moja córka wyzdrowiała”. Stracił rękę w wypadku samochodowym i niemal jednocześnie choroba córki odeszła.
Czytając właśnie takie fragmenty ciśnienie mi się podnosi. Kiedy przeczytałem o kobiecie, która dzięki swej podświadomości przywróciła sobie nerwy w oku, po prostu rzuciłem książkę w kąt. Nie wiem skąd we mnie wrażliwość na takie kolorowe historie. Pamiętam jak w telewizji Polsat o 6 rano leciał uzdrowiciel Nowak, który wzbudzał w swoich widzach tyle leczniczej mocy, że potrafili sobie zrobić z kranówki eliksir życia. Aczkolwiek wolę wierzyć w magiczną moc własnej podświadomości, niżeli moc Nowaka czy innego Kaszpirowskiego.
Przypomina mi się tekst z pewnej polskiej komedii:
“Byłem u Harry’ego z Tybetu, chciałem żeby naładował mnie energią. Facet dotknął mojego karku, pogładził mnie po udach i wziął za to 1,5 bańki.
– I co?
– Kark mnie napie*dala, a na udach dostałem wysypki.”
Gdzieś na forum Goldenline.pl ktoś postawił pytanie czy ostatnie tragedie lotnicze są przyczyną prawa przyciągania.
Odwożąc brata i jego żonę na lotnisko, bo wybierali się na tygodniowy urlop do Szkocji, nawiązałem o tym rozmowę (teraz zdaję sobię sprawę, że mogłem na tamtą chwilę wybrać inny przykład niż tragedie lotnicze…). Jak się okazało moja bratowa czytała parę lat temu “Potęgę podświadomości” i uważa, że książka wywarła na nią duży wpływ. Padło pytanie czy możliwe jest, że gdy pare milionów Polaków słyszy w wiadomościach o spadającym helikopterze i tragicznej śmierci lecących w nim ludzi to przywołuje następną katastrofę lotniczą, a po jakimś czasie znowu?… Przykłady i pytania te są na tyle istotne, że dochodzi się do najważniejszego. Mianowicie czy ja mam wpływ na los drugiego człowieka?
W tym momencie coś mnie zablokowało. Nie potrafie sobie odpowiedzieć na to pytanie w sposób satysfakcjonujący mnie, tym bardziej, że ile razy zadaję sobie to pytanie, tyle samo mam na nie różnych teorii. Póki co za najlepszą uważam, iż nie powinienem przyjmować do siebię myśli, że jestem panem czyjegoś losu.
Wydaję mi się, że łatwo popaść w paranoje kiedy się za bardzo zaufa w istnienie “sekretu” i działanie podświadomości.
Szukam złotego środka.
To nie koniec tematu.
W następnych postach na pewno napiszę więcej o filmie “The Secret” i polskim dokumencie “Jarmark Cudów” – odcinek poświęcony pozytywnemu myśleniu. Oraz przedstawię nagranie ze spotkania Klubu Biznes.net poświęconego NLP.

–
Tomasz Kasprzyk
Kwiecień 29, 2009 @ 4:29 pm
W sumie dobry artykuł, aczkolwiek nie sądzę, aby potęga świadomości była a tak duża. Fakt. ze mózg człowieka jest niesamowitym mechanizmem, nie do końca poznanym… Poświadcza to fakt, że nawet komputer jeszcze nie dorównuje człowiekowi, aczkolwiek za niedługo może się to zmienić, ale może wtedy poznamy też możliwości naszego mózgu?
Kwiecień 29, 2009 @ 6:22 pm
Ale tu mowa o potędze PODświadomości.